Moja historia Ghost Hunt w której większość zdarzeń jest pozmieniana.
Spotkanie
-Mai zbieramy się-och,mój kochany "pan i władca" znów ma dla mnie jakąś robotę.A już myślałam że dzisiaj sobie odpocznę.Ale nie,on zawsze musi coś znaleźć.Hej jestem Taniyama Mai i jestem asystentką "Narusia" czyt.Shibuya Kazuya,szefa SPR(Shibuya Psychic Research).Zajmujemy się paranormalnymi zjawiskami.Jest jeszcze Lin Kojo,tylko on mnie rozumie.Dzisiaj mam poznać tę ich całą grupę.No cóż dotej pory nie miałam okazji ich poznać,bo wykonywałam zadanie.Całkiem łatwo mi poszło,zawsze tak jest gdy jest się,a nie powiem wam.Moja mała tajemnica.
-Mai.- Echhh ten ton jak zawsze zimny,szkoda.
-Przyjdę do biura za 15 min ok?-Zawsze można mieć nadzieję że się zgodzi.
-Niech Ci będzie ale za 15 minut masz być na miejscu.-Władczy jak zawsze ale udało się mam 15 minut.
-Okej "panie i władco"-kocham go wkurzać.Żadnej dogryzki tylko krzywe i zamrażające spojrzenie zimno!!!No i poszli razem z Linem do biura a ja sobie jeszcze polerze.Haha.Zaraz zasnę jest mi cieplutko i mięciutko... Dryyyyyńńńńńńńń.Wnerwiona odbieram telefon.
-Kto kurwa!!!!!!!!
-Mai miałaś tu byś pół godziny temu-Ups Naru jest wściekły,mówi zbyt spokojnie.
-Sorka Naru ale zasnęło mi się.
-To się rusz widzę cię tu z 2 minuty.
-Okej,okej tylko się nie złość.
Dobra wstałam i w rekordowym tempie doprowadziłam się do porządku.No to czas lecieć.Wyskoczyłam przez okno i jak zawsze skacząc po drzewach i dachach dotarłam do biura w minutę.Szybka jestem no nie?Jak zwykle przez okno wskoczyłam do pokoju.
-Hejka Naru,sorry za spóźnienie.-wygląda na to że wzbudziłam spore zainteresowanie,wszyscy się na mnie gapili.
-No co?
-Wreszcie jesteś Mai ale mam prośbę,naucz się wchodzić przez drzwi,w końcu do tego służą,głupia.-znowu mnie obraził ale ja się nie dam.
-Liiinn, Naru jest dla mnie niedobry,kazał być za dwie minuty,ale jak bym wchodziła po schodach i przez drzwi to zajęło by mi więcej czasu.A przez okno jest najszybciej i najwygodniej.
-Ehhhhhh.Znowu się zaczyna.-tylko tyle ze strony Lina,reszta gapi się na nas jak na jakieś zwierzęta w klatkach.Jakieś dzikie okazy.
-A wy nie macie co robić,tylko się gapicie?
-Sorry...-I tyle ze strony wysokiego blondyna,jako pierwszy się odezwał.
-Może się przedstawicie.-Jakże trafna sugestia ze strony Shibui.-Pokiwali głowami i zaraz mabrali więcej pewności.
-Cześć jestem Hosho Takigwa i jestem mnichem-jaki durny wyszczerz.
-Hakaisou.-Jak zawsze potrafię odgadnąć ma za długie włosy jak na mnicha.Och,po prostu przepiękna mina haha.A przy okazji wszyscy w breht.
-Ja jestem Ayako Matsuzaki,miko-wielki uśmiech,ta pewność siebie aż razi po oczach.
-Naru czy miko to nie przypadkiem młode dziewice,ona nie wygląda na taką.-Wielki rumieniec ze złości i punkt dla mnie.
-Uważaj na słowa dziewucho.-poczekaj już się boję.Ale le znów rozśmieszyłam publiczność.Hihi.
-Witaj jestem John Brown,jestem egzorcystą.-ładny
-Szkoda że jesteś egzorcystą.
-Czemu?
-Bo jesteś słodki,ale niestety jesteś księdzem.
-Ekhem...
-Tak Naruś?
-Mogła byś nie flirtować w pracy?
-Co zazdrosny?
-O twoją głupotę na pewno nie.-a to jeden.
-Hara Masako-chwila skądś ją znam.
-Ta z telewizji?
-Tak.-ale dumna
-Niedoszłe medium.
-Coś powiedziała?-Oczy wszystkich zwróciły się ku mnie i Masako.
-To co słyszałaś,ale dobrze powtórzę niedoszłe medium.
-Ty mała smarkulo co ty niby wiesz?-zezłościła się i dobrze niech się pownerwia.
-Potrafisz widzieć duszę i czasem się z nimi porozumieć ale nie posiadasz żadnych zdolności psychicznych.
-A ty kim niby jesteś?-Ma biedna nadzieję że się odgryzie.Ale dobrze powiem wam.
-Taniyama Mai,demon.
------------------------------------
I jak pierwsza notka,mam nadzieję że się spodobała.Komentujcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz