-To zależy jaki zakład masz na myśli.
-Hmm na przykład w czasie jednego tygodnia każde z nas musi poderwać jak
najwięcej osób płci przeciwnej. Przykro mi ale twoje zapędy do chłopców
będziesz musiał powstrzymać. Hahahaha.
-Coś ty powiedziała?!@!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ty nadęta********************(ehh i znowu ta cenzura. Co za ludzie matko. Emi, To ty ją piszesz Emi.Yoru)
-Hola hola zwolnij narcyzku.to jak wchodzisz w to??
-Nie!!
-Oj nie złość się na mnie. Złość piękności... chociaż tobie to nie zaszkodzi bo i nie ma czemu. Hihihi.
-Maaatko znowu to samo-Lin już zdążył się przyzwyczaić do tego typu
sytuacji ale ta sytuacja mogła być nader ciekawa jeśli tylko ich
postępowanie nie ulegnie zmianie. Jednak razem z resztą grupy poszli do pokoju który ma im posłużyć za "bazę" żeby wszystko popodłączać. Zostawiając kłócącą sięparkę razem z panią Velves.
-Dobra wchodzę jeszcze ci pokaże niedoszła demonico.
-Poczekamy zobaczymy.
-A co będzie stawką??
-Hmm pomyślmy...
W tym momencie niespodziewanie wleciał przez drzwi pijany nastolatek.
-Kochanie wróciłem-zaintonował przybyły.
-Jezu Chryste jak ty wyglądasz-pani Velves, przyglądająca się dotychczas kłótni nastolatków, spojrzała z przerażeniem na przybyłego młodzieńca.-Poznajcie proszę mojego nieszczęsnego i nieokrzesanego syna Gabriela.
Wysoki chłopak o czerwonych do ramion włosach spojrzał na zebranych.
-Witam miłe panie.-odpowiedział. Spojrzał na Mai i spowżniał.
Dziewczyna również była w niemałym szoku, nie mogła uwierzyć że ktoś
poza Naru Linem i kilkoma osobami które znała ma tak potężną aurę.
Chłopak najwyraźniej też sporo widział gdyż zapytał Mai wprost.
-Kim a może raczej czym jesteś słodka?
-A ty?
-Gabriel Velves, lat 18. Człowiek z paranormalnymi zdolnościami. Teraz ty.
-Taniyama Mai lat 17, nigdy nie widziałam żeby ktoś miał tak silną aurę z wyjątkiem kilku osób które znam.
-Nie jesteś człowiekiem prawda? A przynajmniej nie do końca.
-Zgadza się jestem pół demonem.-po tej odpowiedzi panią Rose zamurowało. Chciała coś powiedzieć ale Kazuya powiedział że później jej wytłumaczy, na co blondynka się zgodziła.
-Więc, może powiesz mi co tu robisz?
-Niesamowicie szybko wytrzeźwiałeś.-zauważyła Mai.-Też bym tak chciała.
-Wrodzony talent-zaśmiał się ognistowłosy.
-A tak do poprzedniego pytania to, przyjechaliśmy zająć się tą zmorą.-Chłopak zmarszczył brwi.
-Nie potrzeba ona jest nieszkodliwa.
-Może i masz rację, ale czy wiesz co znaczy określenie "Bal duchów" którego używa?
-Emm nie?
-No właśnie.
-Więc oświeć mnie.
-Oznacza to że wszystko zostanie wchłonięte.
-Wchłonięte?-Zdziwił się ognistooki.
-Tak.
-To znaczy...?
-To znaczy że wszystko co znajdzie się w zasięgu "balu" zostanie wchłonięte przez bramę piekielną, taki prezencik dla szatana za możliwość bycia tutaj.
-Hmm wolał bym żeby zrobiło bum!
I nagle jak na zawołanie usłyszeli huk i w ogromniej dziurze gdzie były wcześniej drzwi (które parę dni wcześniej biedny Gabriel musiał malować) stała nieznajoma dziewczyna. Miała ognisto czerwone włosy do pasa, tego samego koloru oczy które były jak żywy ogień. Była wysoka i smukła a na dodatek miała parę czarnych skrzydeł. W ogóle ubrana cała na czarno, chłopakom szczęka by opadła gdyby nie fakt że trzymała w dłoniach dwa łukowate miecze.
-Co do diabła?!-Warknął Gabriel.
-No i wykrakałeś to swoje bum!-Warknęła na niego Mai.
-Kim ty do cholery jesteś??!!!!!!-wyrwał się z furią do przodu już praktycznie otrzeźwiały Gabriel.
-Co do diabła?!-Warknął Gabriel.
-No i wykrakałeś to swoje bum!-Warknęła na niego Mai.
-Kim ty do cholery jesteś??!!!!!!-wyrwał się z furią do przodu już praktycznie otrzeźwiały Gabriel.
Nieznajoma posłała mu diaboliczny uśmiech i odparła tylko:
-Waszą zagładą-po czym ruszyła na nich.
-Waszą zagładą-po czym ruszyła na nich.
---------------------------------------------------------------------
-Zarówno Gabriel jak i nieznajoma są stworzone przeze mnie więc mam nadzieje że się wam spodobają.
Jeśli macie jakieś zastrzeżenia proszę o uwagi.pozdrawiam Emi.
Jeśli macie jakieś zastrzeżenia proszę o uwagi.pozdrawiam Emi.
-To tyle ze strony mojej siostrzyczki, wiemy jesteśmy wredne kończąc w takim momencie, ale co poradzić?
Czekajcie cierpliwie, notka niedługo. Chociaż sama nie wiem, w końcu zaczął się mój najgorszy koszmar! Szkoła wróciła! Ratujcie!!!
O tak, szkoła... terrorysta która przy okazji jest sadystką ._." Boże , dlaczego wakacje są tak krótkie!? A co do rozdziału to świetny! Ciekawe kim jest ta czerwonowłosa? Nie wiem czem ale Gabriel od razu mi się spodobał z tym jego wrodzonym talentem do trzeźwienia XD
OdpowiedzUsuńPozdro~!