środa, 14 sierpnia 2013

Zombie Loan 3

-Bratanek?-Zdziwiona dziewczyna z powrotem usiadła na kanapie.
-Tak bratanek. Axel Ci nie wspomniał?-spytał Bekkou.
-Nie.
-No cóż, szkoda. Ale wracając do tematu, opowiedz coś o sobie.-Watashimori uśmiechnął się promniennie a w tym czasie Yuuta przyniosła herbatę. Chika i Shito nie kryli zainteresowania dziewczyną, więc również usiedli czekając na odpowiedź dziewczyny.
-Co konkretnie chcesz wiedzieć?-Spytała różowowłosa.
-No na przykład... imię, nazwisko, wiek, zainteresowania, czemu chcesz pracować jako łowca zombie?
-Ehhh... Kita Michiru, 15lat, zainteresowania to... broń, walki, zwierzęta, muzyka i to chyba wszystko...
-A czemu chcesz pracować jako łowca?-zapytał Shito.
-Czemu? To trochę długa historia i raczej nie mam zamiaru jej opowiadać.- Mina Michiru mówiła "Nie pytajcie bo zginiecie".
-Powiedz.-Chika chciał wiedzieć dlaczego dziewczyna chciała podjąć się tej roboty.
-Nie.-Prosta i krótka odpowiedź z ust dziewczyny. Białowłosy jednak tak łatwo się nie podda. Zrobił maślane oczka i próbował ją przekonać.
-No powiedź.
-Nie.
-Ale ja tak ładnie proszę.
-Zapomnij.
-No weź.
-Nie.
-Czemu nie ruszają cię te szczenięce oczka?
-Odporność.
-Jak można być tak niewrażliwym?-oburzył się złotooki.
-Jak byś od dziecka zabijał to też byś tak miał.
-Mam Cie! W końcu coś o sobie powiedziałaś. Więc słuchamy dalej.
-Cholera!-" Nie wieże że tak łatwo dałam się podejść, a skoro to powiedziałam to się nie odczepi. Cholera!"
-No powiedź.
-Mooo! Jak powiem to się w końcu odwalisz?!
-Tak.-Białowłosy uradowany i z promiennym uśmiechem pokiwał głową.
-To tak. Odkąd byłam mała musiałam zabijać zombie i szkolić się w tym. Wystarczy?
-Nie. Czemu musiałaś je zabijać?
-Bo jestem waszym naturalnym wrogiem ciemnoto!
-Wrogiem?
-Tak!!!
-Ale dlaczego?-Tym razem Watashimori zadał pytanie.
-Widzisz to?-Dziewczyna wskazała na małe kiełki w swojej buzi.
-Tak no i?-tym razem już nie wytrzymała, jedno jej oko zmieniło barwę na krwisto czerwoną.
-O ja. Ty jesteś wampirem!-Wrzasnął Akatsuki.
-Tak idioto. Niby czemu poświęcałabym połowę pensji żeby dostać dwa woreczki krwi na miesiąc.
-Aaa... ale jak to możliwe ?!!
-Bardzo proste mama była w połowie wampirem a tata shinigami. Więc chcąc nie chcąc, urodziłam się ja mieszaniec.
-Czyli że jesteś pół shinigami, w 1\4 wampirem a w 1\4 człowiekiem?-Zapytał Shito.
-Wreszcie ktoś inteligentny!
-Ej.-oburzył się białowłosy.
-Oh, zamknij się idioto.-Dziewczyna walnęła go w głowę.
-Czyli masz również moc shinigami?- spytał blondyn.
-Tak widzę obręcze na szyjach i mam kose a i jeszcze wyczuwam innych w obrębie dwudziestu metrów ode mnie. Rozpoznaje kim są, wampir, wilkołak, zombie, demon shinigami, człowiek, zwierze...
-To wilkołaki istnieją?!-wykrzyknął Akatsuki 
-Tak matole skoro istnieją zombi i wampiry to czemu miały by nie istnieć wilkołaki?-spytała dziewczyna wywracając oczami.
-No bo...-białowłosy próbował znaleźć jakąś sensowną odpowiedź ale mu się nie udało i westchnął tylko przeciągle.-A dużo ich jest?
-Tajemnica-Michiru uśmiechnęła się wrednie.-W każdym bądź razie jestem zmęczona i chce iść spać więc sorki ale już pójdę.
-To wampiry śpią?-spytał Shito
-Tak te brednie co są w książkach i filmach tylko rujnują im opinie. Poza tym ja jestem wampirem tylko w 1/4 więc sorry spać musze.
-A masz się w ogóle gdzie zakwaterować?-zmartwił się Bekkou-Axel mówił że dopiero co przybyłaś do miasta.
-Spoko od kolegów w szkole słyszałam o starym akademiku do wyburzenia więc tam się na chwile zatrzymam.
-Ej ale wiesz że ten akademik to jest zamieszkany?
Dziewczyna spojrzała ze zdziwieniem na Chikae.
-Spokojnie możesz się tam zatrzymać nie ma problemu- Uśmiechnął się blondyn- jutro porozmawiam z osobą która ma piecze nad budynkiem myślę że nie będzie problemu.  


-------------------------------------------------------------
Wiem wiem dawno nie było rozdziału, przepraszam. Spowodowanie było to tym że byłam na wyjeździe i w dodatku internet mi odcieli ale spokojnie notki postaram się dodawać częściej. ale wiecie byłabym cholernie wdzięczna za jakiekolwiek komentarze bo nawet nie wiem czy ktokolwiek to czyta. Bye :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz