9 lat temu
Mała dziewczynka w czarnych włosach,weszła do starego opuszczonego domku po środku lasu.Mówi się że tam straszy.Ale ona się nie bała.Nie,niczego się że bała,ani krzyków bólu,męki ani żadnych upiorów.Była bez uczuć od czasu piekła jakie przeżyła.Była sama i to jej odpowiadało.Od roku jest szkolona na zabójcę.Ale ona chce się tylko zemścić,na tych którzy odebrali jej wszystko,rodzinę,miłość,szczęście,dom.Tak,wszystko,zostało jej odebrane.Czasem myślała o samobójstwie,ale wtedy nie pomści rodziców.Nie,będzie żyła tylko dla tego celu.Siedzi tam całkiem sama.I tak jest dobrze,wystarczy jej to."Miau,miau,miau"Czarny kot zaczął się do niej łasić.Podniosła swe błękitne oczka i ujrzała to znienawidzone zwierzątko.Wszyscy sądzą że czarne koty przynoszą pecha,właśnie dlatego jej rodzina zginęła,przez kocie atrybuty takie jak ogon,uszy czy pazury.Które pokazywały się gdy,silne emocje brały górę.Ze względu iż większość rodziny miała czarne włosy,uszy i ogon były w tym samym kolorze,była unikana i tępiona,aż doszło do rzezi.Nie oszczędzili nawet tych o jasnym kolorze.Tylko ona uszła z życiem.Została uratowana.Nie tylko przez Lal Mirch,ale i demona który w niej był zapieczętowany.Każda mafia ma jakiegoś demona tylko że większość jest pieczętowana w przedmiotach,ale w rodzinie Neko ze względu na kocie atrybuty,Demon był pieczętowany w dziecku i zostawał w jego ciele aż się zestarzało i umarło.Padło akurat na Yoru,ze względu na kolor włosów i oczu a także imię.Yoru znaczy noc a demon ten był,cieniem,zwierzęciem nocy a zwał się Ombra czyli cień gdyż był jaguarem,nocnym zabójcą potężnym i przerażającym.Zapieczętowany w ciele dziewczynki,uchronił ją pokazując swą potęgę przez,zmaterializowani się i zabicie połowy oprawców,reszta uciekła.Wtedy rodzina Neco przestała istnieć,a Yoru straciła swoją rodzinę.Kot który się właśnie do niej łasił był ranny,co nie uszło uwadze błękitnookiej.Opatrzyła rankę kici za co została nagrodzona liźnięciem po ręce.Zawsze koty ją lubiły i nie bały się.Kotka była dość młoda więc czarnowłosa wzięła ją ze sobą do "domu".Kiedy wróciła zastała tam chłopaka o czarnych włosach i oczach czerwonych jak krew.Nie bała się go.Może wyglądał strasznie ale Yoru czuła że jest do niej podobny,równie skrzywdzony i smutny.Wypuściła kotkę która wystraszyła się i zwiała.
"Co to za dziewucha?"skrzywił się nieprzyjemnie.
"Dziewczynka o której ci mówiłam,chciałam żebyś ją zaczął szkolić."Czemu Lal chce mnie oddać na szkolenie do jakiegoś dziwnego faceta???!!!!
"Niby czemu mam ją szkolić?Ty nie możesz?"
"Nauczyłam ją już wszystkiego"
"Sorki że się wtrącam ale kto to jest?"Pytanie padło,Lal spojrzała na dziewczynkę ze smutkiem.
"Yoru to jest Xanxus,jest synem dziewiątego i kandydatem na X szefa Vongoli.Chciała bym aby cię szkolił,a właściwie to pomysł dziewiątego."
"Nie zgadzam się"Oboje z Xanxsus'em powiedzieli jednocześnie.Lal spojrzała ze zdziwieniem.
"Nie będę szkolił żadnej smarkuli"
"Nie będę słuchała jakiegoś tyrana i dupka"OOU to rozwścieczyło chłopaka.Wycelował w niebieskooką pistoletem,strzelił by bez wyrzutów w końcu jest zabójcą.Nie spodziewał się że czarnowłosa też będzie się bronić więc gdy w nią celował znalazła się tuż za nim,przykładając ostre pazury do jego szyi.Tego się nie spodziewał.Uśmiech mimowolnie wpełzł na jego twarz."Może ta dziewucha nie będzie sprawiała problemów"ta myśl nie dawała Xanxsus'owi spokoju "Może ją szkolić?"Oto dylemat,co zrobić?
"Nieźle bardzo dobrze będę ją szkolił"Błyskawicznie uwolnił się od pazurów i wycelował w nią jeszcze raz."Następnym razem nawet do mnie nie celuj śmieciu."Coś było w tej dziewczynce co nie dawało czerwono okiemu spokoju,wydawała się do niego podobna to samo spojrzenie.
"Lal,czemu nie chcesz mnie już uczyć?"
"To nie moja wina,dziewiąty chciał aby Xanxus cię uczył.Jest bardzo silny."
"Ale Lal,ty jesteś arcobaleno,jedną z najsilniejszych dzieci na świecie!"
"Yoru wybacz ale decyzja dziewiątego jest najważniejsza,a pozatym się zgodził więc w czym problem?"
"W tym że...że on jest jakimś dupkiem.Ja z nim nie wytrzymam Lal!!!"
"Wybacz..."
"Ej szefie co to za dziewucha?"Bell
"Zamknij się śmieciu"Xanxus
"Szefie co..."Levi
"............."Xanxus się zaczął irytować
"Boss"Mammon
"Czego znowu?"Pyta siadając na swym "tronie"
"Zadam pytanie za nas wszystkich.Co to za dziewczyna?"
"Heh,moja nowa uczennica"
I tak oto wszyscy zebrani z wyjątkiem czerwonookiego i błękitnookiej zaliczyli glebę.A zbiorowa reakcja brzmiała tak "Że co kurwa????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"i była przekomiczna.Czarnowłosa nie wytrzymała i roześmiała się.Wszystkie spojrzenia poszły na nią.
"Czyś ty oszalał kuso boss?"To pytanie padło z ust naszego kochanego Squalo
"Rozkaz od dziewiątego"prosta i krótka odpowiedź.
"AAAAAAAAAAAAAAAAA"wszyscy
"Jak masz na imię?"Ten białowłosy jest całkiem fajny.
"Yoru Nero"
No proszę coś słyszał bo źrenice mu się rozszerzyły i zrobił głupią minę.
"Nero?"
"tak"
"Ej baka boss,wiesz kim jest ta dziewczyna?"
"Nie"
"Lepiej niech się z tond wynosi"Czego ten durny pseudo księciunio to mówi?
"Czemu?"
"Boss,ta dziewczyna jest przeklęta,to czarny kot i demon jednocześnie"Mammon
"Hoo..."
"Sorki,ale się wtrącę.Niby czemu mam się wynosić skoro ten debil dopiero co mnie tu przywlókł.A tak poza tym to ja tu przychodzić nie chciałam,więc pretensje do niego.I jeszcze cię pseudo księciuniu sprostuje nie jestem demonem tylko demon jest zapieczętowany we mnie,dlatego mam demoniczne moce,ale sama demonem nie jestem,to przez pierścień Neko."Dobra moja wypowiedź wkurzyła trzy osoby.Haha dobre.
"Jak śmiesz się tak zwracać do boss'a ty mała niewdzięczna smarkulo!!!!!!"Levi
"Nie jestem pseudo księciuniem"Bell
"Ty mała cholero chcesz oberwać?!"Xanxus
"Dawaj,wiesz Xanxus powiem ci prawdę,znam cię od ledwo pół godziny i szczerze jesteś egoistą,dupkiem,zadufanym bachorem i bez wątpienia cholernym sadystą.Zachowujesz się jak skrzywdzony bachor któremu zabroniono się bawić!!"Moja wypowiedź chyba go zatkała,bo zrobił dziwną minę,ten cały jego zespół chyba też się zmieszał,ale za chwilę wszyscy spojrzeli na mnie z przerażeniem,a ja na czerwonookiego który najzwyczajniej w świecie się roześmiał.Wszyscy zaliczyli glebę.
"Podobasz mi się mała,dobra test wstępny zaliczony"
"Haha test wstępny nie ja ci zaraz przywalę!!!!!!!!"No pięknie pojawił się ogonek i uszka ale co za tym idzie też pazury,rzuciłam się na niego ale cóż pokonał mnie a potem trochę postraszył.Później poznałam się z resztą drużyny,której część nie omieszkała mnie pogłaskać za co troszkę oberwali.
Tak właśnie zapoznałam się z Xanxus'em który z czasem stał się dla mnie jak starszy brat,trochę dziwny,kochający zabijać brat.Ba cała ta gromadka Belphegor,Mammon,Squalo,Lussuria i Levi stali się dla mnie rodziną którą dawno straciłam.
------------------------------------------
Przepraszam za długą nieobecność i życzę miłego czytania.
"Co to za dziewucha?"skrzywił się nieprzyjemnie.
"Dziewczynka o której ci mówiłam,chciałam żebyś ją zaczął szkolić."Czemu Lal chce mnie oddać na szkolenie do jakiegoś dziwnego faceta???!!!!
"Niby czemu mam ją szkolić?Ty nie możesz?"
"Nauczyłam ją już wszystkiego"
"Sorki że się wtrącam ale kto to jest?"Pytanie padło,Lal spojrzała na dziewczynkę ze smutkiem.
"Yoru to jest Xanxus,jest synem dziewiątego i kandydatem na X szefa Vongoli.Chciała bym aby cię szkolił,a właściwie to pomysł dziewiątego."
"Nie zgadzam się"Oboje z Xanxsus'em powiedzieli jednocześnie.Lal spojrzała ze zdziwieniem.
"Nie będę szkolił żadnej smarkuli"
"Nie będę słuchała jakiegoś tyrana i dupka"OOU to rozwścieczyło chłopaka.Wycelował w niebieskooką pistoletem,strzelił by bez wyrzutów w końcu jest zabójcą.Nie spodziewał się że czarnowłosa też będzie się bronić więc gdy w nią celował znalazła się tuż za nim,przykładając ostre pazury do jego szyi.Tego się nie spodziewał.Uśmiech mimowolnie wpełzł na jego twarz."Może ta dziewucha nie będzie sprawiała problemów"ta myśl nie dawała Xanxsus'owi spokoju "Może ją szkolić?"Oto dylemat,co zrobić?
"Nieźle bardzo dobrze będę ją szkolił"Błyskawicznie uwolnił się od pazurów i wycelował w nią jeszcze raz."Następnym razem nawet do mnie nie celuj śmieciu."Coś było w tej dziewczynce co nie dawało czerwono okiemu spokoju,wydawała się do niego podobna to samo spojrzenie.
"Lal,czemu nie chcesz mnie już uczyć?"
"To nie moja wina,dziewiąty chciał aby Xanxus cię uczył.Jest bardzo silny."
"Ale Lal,ty jesteś arcobaleno,jedną z najsilniejszych dzieci na świecie!"
"Yoru wybacz ale decyzja dziewiątego jest najważniejsza,a pozatym się zgodził więc w czym problem?"
"W tym że...że on jest jakimś dupkiem.Ja z nim nie wytrzymam Lal!!!"
"Wybacz..."
"Ej szefie co to za dziewucha?"Bell
"Zamknij się śmieciu"Xanxus
"Szefie co..."Levi
"............."Xanxus się zaczął irytować
"Boss"Mammon
"Czego znowu?"Pyta siadając na swym "tronie"
"Zadam pytanie za nas wszystkich.Co to za dziewczyna?"
"Heh,moja nowa uczennica"
I tak oto wszyscy zebrani z wyjątkiem czerwonookiego i błękitnookiej zaliczyli glebę.A zbiorowa reakcja brzmiała tak "Że co kurwa????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"i była przekomiczna.Czarnowłosa nie wytrzymała i roześmiała się.Wszystkie spojrzenia poszły na nią.
"Czyś ty oszalał kuso boss?"To pytanie padło z ust naszego kochanego Squalo
"Rozkaz od dziewiątego"prosta i krótka odpowiedź.
"AAAAAAAAAAAAAAAAA"wszyscy
"Jak masz na imię?"Ten białowłosy jest całkiem fajny.
"Yoru Nero"
No proszę coś słyszał bo źrenice mu się rozszerzyły i zrobił głupią minę.
"Nero?"
"tak"
"Ej baka boss,wiesz kim jest ta dziewczyna?"
"Nie"
"Lepiej niech się z tond wynosi"Czego ten durny pseudo księciunio to mówi?
"Czemu?"
"Boss,ta dziewczyna jest przeklęta,to czarny kot i demon jednocześnie"Mammon
"Hoo..."
"Sorki,ale się wtrącę.Niby czemu mam się wynosić skoro ten debil dopiero co mnie tu przywlókł.A tak poza tym to ja tu przychodzić nie chciałam,więc pretensje do niego.I jeszcze cię pseudo księciuniu sprostuje nie jestem demonem tylko demon jest zapieczętowany we mnie,dlatego mam demoniczne moce,ale sama demonem nie jestem,to przez pierścień Neko."Dobra moja wypowiedź wkurzyła trzy osoby.Haha dobre.
"Jak śmiesz się tak zwracać do boss'a ty mała niewdzięczna smarkulo!!!!!!"Levi
"Nie jestem pseudo księciuniem"Bell
"Ty mała cholero chcesz oberwać?!"Xanxus
"Dawaj,wiesz Xanxus powiem ci prawdę,znam cię od ledwo pół godziny i szczerze jesteś egoistą,dupkiem,zadufanym bachorem i bez wątpienia cholernym sadystą.Zachowujesz się jak skrzywdzony bachor któremu zabroniono się bawić!!"Moja wypowiedź chyba go zatkała,bo zrobił dziwną minę,ten cały jego zespół chyba też się zmieszał,ale za chwilę wszyscy spojrzeli na mnie z przerażeniem,a ja na czerwonookiego który najzwyczajniej w świecie się roześmiał.Wszyscy zaliczyli glebę.
"Podobasz mi się mała,dobra test wstępny zaliczony"
"Haha test wstępny nie ja ci zaraz przywalę!!!!!!!!"No pięknie pojawił się ogonek i uszka ale co za tym idzie też pazury,rzuciłam się na niego ale cóż pokonał mnie a potem trochę postraszył.Później poznałam się z resztą drużyny,której część nie omieszkała mnie pogłaskać za co troszkę oberwali.
Tak właśnie zapoznałam się z Xanxus'em który z czasem stał się dla mnie jak starszy brat,trochę dziwny,kochający zabijać brat.Ba cała ta gromadka Belphegor,Mammon,Squalo,Lussuria i Levi stali się dla mnie rodziną którą dawno straciłam.
------------------------------------------
Przepraszam za długą nieobecność i życzę miłego czytania.
Super opko
OdpowiedzUsuń