Dwójka chłopców szła właśnie do miejsca zwanego Z-Loan. Kolejna "robota" przed nimi, muszą zacząć polowanie, jeżeli chcą żyć... Weszli do środka, powitał ich tam Yuuta. Dał też dał też namiary na kilku "martwych". Chłopcy mając nadzieję że szybko skończą udali się na miejsce, szybko pozbyli się pięciu, został jeszcze jeden. Kiedy dotarli na miejsce zobaczyli coś niesamowitego, a mianowicie różowowłosą dziewczynę z kosą w dłoni i czerwonym oku. Nieznajoma przecięła zombie w pół a potem zniszczyła całkowicie. Spojrzała na oniemiałych przybyszy, a po chwili przeszła między nimi mówiąc "Powinniście uważać" i zniknęła. Spojrzeli po sobie po czym białowłosy odezwał się pierwszy.
-Co to miało kurna być?
-Nie wiem, ale lepiej chodźmy z tym do Watashimori'ego, może on coś będzie wiedział...-Tak więc ponownie udali się do siedziby Z-Loan by poinformować ich o tym tajemniczym zdarzeniu.
***
W klasie 3-F (gimnazjum) zapanowała cisza. Do klasy wszedł nauczyciel a za nim, drobnej budowy dziewczyna, o różowych włosach i zielonych oczach. Wszyscy uważnie się jej przyglądali, wyglądała na cichą, szarą myszkę, chociaż prawda jest inna...
-Tak więc kochani, to jest wasza nowa koleżanka, miło ją powitajcie.-Mężczyzna około 40-stki, uśmiechnął się ciepło do uczniów, jego wszyscy lubili.-Więc, przedstaw się i powiedź coś o sobie.-powiedział zachęcająco do nowo przybyłej.
-Nazywam się Kita Michiru, miło mi.-zapanowała ponownie cisza, którą przerwał troszkę zdziwiony nauczyciel.
-A może coś więcej,co lubisz?-ponownie się uśmiechnął.
-Lubię...muzykę, zwierzęta i broń.-ta wypowiedź trochę uczniów zdziwiła, ale i zaintrygowała męską część klasy, w końcu nie każda dziewczyna lubi katany. Jedna z uczennic podniosła rękę i spytała.
-Jakie zwierzęta lubisz?
-Koty, psy, wilki, kruki i rekiny.
-Umiesz walczyć?-spytał chłopak z końca klasy.
-Tak.-odpowiedź jeszcze mocniej upewnił żeńską i połowę męskiej części klasy iż nowa jest dziwna.-Sensei, mogę już usiąść?
-Tak, usiądziesz za Yumi, trzecia ławka pod oknem.-dziewczyna pokiwała głową i usiadła na wyznaczonym miejscu. Zagłębiła się w swoich myślach, jasnowłosy chłopak którego widziała ubiegłego wieczora... aura którą miał, nie to nie możliwe. Lekcje skończyły się szybko. Michiru pogadała z kilkoma nowymi koleżankami, znalazła też kilku kolegów, których spytała o opuszczone miejsca niedaleko szkoły, dowiedziała się o opuszczonym, starym akademiku szkoły, który jest do wyburzenia. Postanowiła się tam udać, może znajdzie miejsce dla siebie. Było już ciemno, zasiedziała się na cmentarzyku koło szkoły. Kiedy już zaczęła opuszczać to miejsce poczuła zapach krwi. Szybko pobiegła w to miejsce, zobaczyła dwójkę z wczoraj i... zombie, niemożliwe że go nie wyczuła. Głód daje się we znaki... Chłopcy szybko się z nim rozprawili, i zobaczyli ją. Wymierzyli w dziewczynę bronią, chcieli ją zaatakować kiedy nagle poczuli powiew zimnego powietrza.Lewe oko różowowłosej do tej pory zielone zmieniło kolor na szkarłatny a prawe zaszło odrobinę słabą czerwienią i nitką złota. Pojawiły się też drobne kły. Ich przerażenie wzrosło gdy w wyciągniętej dłoni dziewczyny pojawiła się potężna kosa. W pierwszej chwili chłopcy myśleli że dziewczyna ruszyła na nich, jednak ona przebiegła między nimi i machnęła kosą, zabijając jeszcze jednego potężnego zombie.
-Mówiłam że powinniście uważać, prawda?-Spytała.
-Kim ty właściwie jesteś?-Spytał białowłosy. Czuł że coś z tą dziewczyną jest nie tak, w końcu nie każda dziewczyna ma błyszczące oczy i wymachuje kosą na prawo i lewo.
-Nie musicie tego wiedzieć...
-Gadaj!-białowłosy się zdenerwował, dziewczyna zaczęła go wkurzać jeszcze bardziej niż jego "przyjaciel".
-Kita Michiru, tyle ci wystarczy?
-Nie pytam, kim a może raczej czym jesteś?!
-Dla twojej wiadomości nazwać kogoś "czymś" jest niemiłe.-Różowowłosa naburmuszyła się jak małe dziecko, czego skutkiem było niesamowite zdziwienie naszej dwójki bishów.-Więc może wy się przedstawicie?
-Akatsuki Chika.
-Tachibana Shito.
-To teraz proste pytanie co wy tu robicie?
-Polujemy na zombie?
-Rozumiem, więc sorki że przeszkodziłam.-Miała już sobie iść kiedy przypomniało jej się że miała ich o coś jeszcze spytać.-I jeszcze jedno, jak spotkacie w okolicy shinigami albo wampira to mi powiedzcie.- pomachała im jeszcze na odchodne i zniknęła.
-Wampira?Shinigami to jeszcze, ale wampiry nie istnieją nie?-Spytał Akatsuki.
-Idziemy do Watashimoriego, może czegoś się już dowiedzieli.
-------------------------------------------------------------
I? Jak? Trochę bez sensu co? No wiem...Ale sami spróbujcie pisać z katarem. Nie wiem kiedy kolejną notkę dodam, może jak się będę lepiej czuła... Przepraszam. Do do następnej papa i buziaczki :*
Och, zapomniała bym, kochana W-S ja napisać Shonen-Ai napisać Ci mogę, ale czy wyjdzie to nie wiem.
Och, zapomniała bym, kochana W-S ja napisać Shonen-Ai napisać Ci mogę, ale czy wyjdzie to nie wiem.
oj, choraś ty, choraś. Powrotu do zdrowia życzę.
OdpowiedzUsuńRozdział mimo że odrobinę chaotyczny to naprawdę fajny, niecierpliwie wyczekuje następnego.
Bardzo ciekawi mnie kim jest Kita? Czyżby częściowo Shinigami?
Droga Yoruneko, chętnie przeczytam wszystko co napiszesz i na 100% możesz liczyć na mój komentarz... opóźniony bo opóźniony ale jednak ^_^.
Pozdro~!